W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej – żywa lekcja historii w Zespole Szkół w Brańsku
Spotkanie oko w oko z kawalerzystami oraz ich wyszkolonymi końmi, widowiskowe pokazy bojowych umiejętności i udział w żywej lekcji historii to tylko część atrakcji, w których uczestniczyli mieszkańcy województwa podlaskiego. Niecodzienna wizyta w takich miejscach jak Śniadowo, Szumowo, Wysokie Mazowieckie, Olszewo, Brańsk, Hajnówka to efekt projektu „Wrześniowy Szlak 1939 – 2019: konna wyprawa śladami Pułku 3 Strzelców Konnych”, organizowanego przez Stowarzyszenie Kawaleria.
Wyprawa to sposób na oddanie hołdu bohaterom, którzy wsławili się w polskiej historii nieprzeciętną odwagą.
To oni najdłużej ze wszystkich polskich oddziałów stawili czoła żołnierzom Wehrmachtu. Poddali się dopiero, gdy zostali sami na placu boju i znikąd nie można było liczyć na pomoc - tłumaczył rotmistrz kawalerii ochotniczej Dariusz Waligórski, inicjator i pomysłodawca całego wydarzenia. W ciągu miesiąca września członkowie Stowarzyszenia pokonali konno 700 kilometrów, podążając tą samą trasą co kawalerzyści w 1939 r. Po drodze organizowali uroczystości i capstrzyki, a do rozbijanych obozowisk zapraszali okoliczną społeczność na efektowne pokazy kawaleryjskie oraz do polowego muzeum.
Żywa lekcja historii w Brańsku miała miejsce 15 września na stadionie przy Zespole Szkół w Brańsku. Kawalerzyści przybyli na zaproszenie władz miasta. Opowiedzieli uczniom i mieszkańcom Brańska historię 3 Pułku Strzelców Konnych. Obejrzano zdjęcia, mapy i kawaleryjskie rekwizyty. Podziwiano efektowny pokaz umiejętności kawalerzystów oraz ich koni, ukazujący wyszkolenie i elementy taktyki. Ten niecodzienny spektakl widzom przypadł do gustu. Finał konnej wyprawy planowany jest na piątego października w Woli Gułowskiej (woj. lubelskie). Tam, w miejscu, gdzie Pułk stoczył swą ostatnią walkę, odbędzie się spektakularna rekonstrukcja bitwy o Wolę Gułowską oraz zorganizowany zostanie premierowy pokaz „Ostatniego boju”, fabularnego dokumentu opowiadającego o losach kawalerzystów.
Ku pamięci!
Nieco wiedzy o lokalnych okropnościach wojennych
Od 80 lat początek każdego września nieodłącznie kojarzy się nam z wielką tragedią naszego narodu. 1 września 1939 r. III Rzesza Niemiecka zaatakowała nasz kraj i niszczyła go bezwzględnie. W późniejszych dniach do agresorów dołączyli Słowacy. Zaś 17 września Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich. Ten cios zadany w plecy odebrał nam ostatnie nadzieje na dalszą walkę z Niemcami. Stawiliśmy opór wszystkim agresorom, ale młode ledwie 20 lat wcześniej odrodzone Państwo Polskie, nie mogło podołać nawale hord hitlerowsko-stalinowskich, które realizowały własny plan rozbioru naszego kraju (pakt Ribbentrop-Mołotow). Zapewnienia o pomocy naszych sojuszników, Francji i Anglii, okazały się niewiele warte. Osamotniony naród polski walczył o honor do początku listopada.
We wrześniu 1939 r. nasze, bezbronne miasto niemieckie samoloty zbombardowały dwukrotnie, burząc i paląc połowę Brańska. Po dwutygodniowej okupacji niemieckiej naznaczonej mordami, rabunkami i uprowadzeniem kilkudziesięciu osób, do Brańska 24 września 1939 r. wkroczyli Sowieci. Rozpoczął się tragiczny okres represji stalinowskich oprawców. Ponad 120 mieszkańców Brańska w latach 1939-1941 wywieźli oni na Sybir, wiele innych osób więziono, kilkanaście zamordowano. Sybiracy w większości powrócili dopiero w 1946 r.
Niemcy w czerwcu 1941 r. zaatakowały swego niedawnego sowieckiego sojusznika. Brańsk był świadkiem dwudniowych zaciekłych walk między nimi. Zabudowa miasta ponownie płonęła. W trakcie grzebania ofiar bestialskiego mordu stalinowskiego na grupie kobiet, Niemcy na cmentarzu wymordowali uczestników ich pogrzebu. Wycofujący się Sowieci rozstrzelali koło Zabłudowa grupę Polaków gnanych z Ciechanowca i Brańska.
Niemcy uwięzili w getcie, a listopadzie 1942 r. wymordowali w obozie zagłady w Treblince dwa tysiące brańskich Żydów. Dzięki pomocy miejscowej ludności udało się przeżyć kilkudziesięciu Żydom, kilka osób przypłaciło to życiem. Za pomoc (jak dotąd) przyznano rekordową ilość kilkunastu tytułów „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. Hitlerowcy wielu młodych Polaków z Brańska wykorzystywali do niewolniczej pracy w Niemczech, a w mieście utworzyli dodatkowy obóz pracy dla 120 osób. Panował terror, rabowano żywność. Brańsk latem 1944 r. zajęli żołnierze sowieccy. Stacjonowali tutaj pół roku. Dopuszczali się mordów, rabunków i gwałtów. Wprowadzili władze, które były im całkowicie posłuszne, aż do 1989 r. Stawiano opór terrorowi komunistycznemu. Ostatni „wyklęci” z tego terenu zostali ujęci i zgładzeni na początku lat 50. XX w.